wtorek, 11 lutego 2014

Najwięcej witaminy...


Farmina Retimax 1500 - maść ochronna z witaminą A
Jakiś czas temu odkryłam maść ochronną z witaminą A Farmina Retimax 1500. Jeśli jeszcze o niej nie słyszałaś, koniecznie przeczytaj ten post! :)

Dlaczego warto mieć ją w domu?

Kupiłam ją po przeczytaniu tony wychwalających opinii na wizażu. Postanowiłam spróbować. Przydała się od razu, bo pękł mi boleśnie kącik ust :( Smarowałam dzielnie i... efekt był już na drugi dzień! Poza tym spisuje się świetnie na:
  • spierzchnięte i popękane usta
  • twarz, jako maseczka na noc
  • suche i szorstkie dłonie
  • skórki wokół paznokci
  • lekkie oparzenia
  • i wszędzie tam, gdzie skóra jest wysuszona i podrażniona!
Co, gdzie, jak, za ile?

W każdej aptece za ok. 4 zł.
Metalowa tuba zawiera 30g maści.
Opakowanie nie jest zbyt wygodne, ale można się przyzwyczaić ;)
Zapach, hm... jak typowa maść ;)
Składniki: Petrolatum, Aqua, Lanolin, Mineral Oil, Paraffin, Beeswax, Magnesium Stearate, Retinyl Palmitate.

Masz, znasz, stosujesz? A może biegniesz do apteki? :)

6 komentarzy:

  1. Potwierdzam, bardzo fajna jest ta maść. Może w smaku nie do końca, ale usta ratuje ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam problemu z ustami, ale widać, że maść przydatna i jaka tania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. używam i nic nie pomaga... zima zawsze sprawia, że moje dłonie wyglądają fatalnie. na szczeście od września będę mieszkać gdzieś, gdzie zawsze jest ciepło - manowicie w australii, więc problem powinien zniknąc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, szkoda... A Australii zazdroszczę! Musisz być mega podekscytowana taaaaką przeprowadzką :D

      Usuń
  4. Chyba biegnę do apteki, bo cięzko mi się uporać z moimi ustami w okresie kaloryferowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u Ciebie też się sprawdzi! :)

      Usuń

Miło Cię widzieć na moim blogu :)
Dziękuję za każdy komentarz związany z tematem :)