sobota, 1 lutego 2014

Dlaczego warto kontrolować zapasy?

Follow my blog with Bloglovin
Czyli kilka słów do chomików :)

Jeśli jesteś typem chomika kosmetycznego, to na pewno słyszałaś o projekcie denko. Pod tą sympatyczną nazwą kryje się bolesna do każdego zbieracza prawda - mamy za dużo, trzeba przystopować zakupy i zacząć denkować!
a
Jak się za to zabrać?
Najlepiej (moją ulubioną) metodą małych kroczków :) Na pierwszy rzut w moim przypadku poszły próbki, powoli ich ubywa. W drugiej kolejności zabrałam się za żele pod prysznic, bo czuję, że jest ich zdecydowanie za dużo.
Najpierw wyciągnęłam wszystkie, sprawdziłam daty ważności i przeliczyłam. Mam 9 sztuk w zapasie! Łącznie aż 2200 ml żelu! Przy okazji okazało się, że Friut Cocktail firmy Oriflame ma datę ważności do kwietnia tego roku - od razu powędrował do łazienki :)

Skąd pochodzą moje zapasy?

Głównie z zamówień internetowych z Yves Rocher. Firma kusi fajnymi kodami ;) Czasem, żeby zdobyć "za darmo" wodę perfumowaną kupuję kilka żeli, szamponów i mleczek z myślą, że przecież się przyda i na pewno użyję :D Poza tym postawiłam sobie za punkt honoru wypróbować wszystkie zapachy z serii Jardins du Monde :) Kuszą szczególnie nietypowe warianty, jak ryż, bawełna czy kawa.

Co aktualnie mam w łazience?
  • olejek pod prysznic z olejkiem arganowym Yves Rocher
  • kremowy żel pod prysznic owoce leśne Yves Rocher
Olejek to prawdziwa uczta dla zmysłów! Zamienia się w kremową piankę, ślicznie pachnie, nawilża skórę :) Opakowanie przyciąga wzrok i świetnie prezentuje się w łazience ;) Cena niestety jest wygórowana (32 zł za 200 ml!), ale często można go dorwać w promocji, a nawet za darmo jako gratis do zakupów. 
Kremowy żel pod prysznic do wakacyjna limitka od YR. Pachnie soczystymi owocami, prysznic w jego towarzystwie to wspomnienie lata :) Nie wysusza skóry, nie podrażnia. Mimo dużej 400 ml butli się nie nudzi. Nie bacząc na panującą zimę wciąż można kupić go w e-sklepie za 16,90 zł.

Co w moich zapasach?
Jedyne 9 butli żeli, w tym 1 olejek ;) Biorąc pod uwagę fakt, że używam ich sama, jest to spora ilość. Aktualnie "mam bana" na zakupy żelowe. W styczniu pozwoliłam sobie jedynie na kupno 2 opakowań żelu-szamponu werbena od YR (2 w cenie 1, z ulotką do sklepu stacjonarnego). Uwielbiam ten zapach i świetnie sprawdza się na wyjazdach! Mogę myć nim ciało i włosy :) Dodatkowo werbena podoba się mężczyznom - można zabrać wspólny kosmetyk na weekendowy wypad ;)



Jak prezentują się Twoje zapasy? Robisz im od czasu do czasu mały przegląd? :)

Niezapominajka

6 komentarzy:

  1. Zainspirowałas mnie do przeglądu. Bo prawdą jest że jak mamy dużo rzeczy (np kosmetykow, ciuchow), to nie bardzo wiemy co mamy i w efekcie zle korzystamy z własnych zasobow. Ja zdałam sobie sprawę, że mam przeładowaną szafę z ciuchami, a stale noszę prawie te same rzeczy. Myslę że gdybym miała ich mniej, moja szafa stała by się dla mnie bardziej przejżysta i łatwiej bylo by mi cos w niej znalezc. Pozdrawiam Bea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :)

      W takim razie powodzenia!
      Podczas takich przeglądów można się nieźle zaskoczyć, a czasem znaleźć dawne zapomniane perełki! ;)

      Usuń
    2. Wyciagnelam kilka sukienek, o ktorych totalnie zapomnialam. Jak znalazl do odswiezenia garderoby. Pozdrawiam i dziekuje. Bea

      Usuń
    3. Przy swoich porządkach też zawsze wyciągam coś, co nie wiadomo dlaczego trafiło na dno szafy ;) Fajne uczucie!

      Usuń
  2. Ja mam tonę wszystkiego, aż się boję liczyć ale ponad 20 balsamów/maseł do ciała będzie, tak samo jak i żeli pod prysznic. Nie mówiąc już o reszcie ;)

    PS. Widzę, że też jesteś z opolskiego ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło Cię widzieć na moim blogu :)
Dziękuję za każdy komentarz związany z tematem :)